Sunday, 23 December 2012

Miasto Boga


     Rio de Janeiro, ośmiomilionowa metropolia znana z licznych faveli, na czele ze słynną z filmu Cidade de Deus, zwane Miastem Boga. Dżungla w dżungli. To miasto przyciąga każdego roku setki turystów i Brazylijczyków w poszukiwaniu pracy.  Nie jest łatwo. Życie jest drogie, a miasto kusi atrakcjami: znane plaże, kluby, parki, sklepy, knajpy. W Rio nie można się nudzić, a ilość wszystkiego może albo Ciebie wchłonąć niczym czarna dziura albo odepchnąć jak przeciwny biegun magnesu. 
    Co takiego pragną zobaczyć turyści w Rio? Przede wszystkim posąg Chrystusa na górze Corcovado,  „Glowa Cukru” (Pão de Açúcar) oraz piękne plaże Copacabana i Ipanema. Z miejsc godnych polecenia są również schody w dzielnicy Santa Teresa (Escadaria Selarón)  W Rio de Janeiro są dwie stare dzielnice w centrum miasta warte obejrzenia- Lapa i Santa Teresa. Położone na wzgórzu, z piękną kolonialną architekturą, zamieszkałe przez artystów i inteligencje. Lapa słynie z nocnych klubów sklepów muzycznych,  knajp.  Dużo tu street artu, podobnie jak w całym Rio. Santa Teresa jest dzielnica bardziej luksusowa, z eleganckimi kawiarniami i sklepami z wyrobami artystycznymi. Zamieszkują ja głownie zamożni ludzie.
    Szerokie i piaszczyste Copacabana oraz Ipanema przyciąga Brazylijczykow chcących poprawić swoja kondycje. Tu spotkamy biegaczy, rowerzystów, deskorolkarzy, akrobatów i przede wszystkim graczy piłki nożnej. Przychodzą tu drużyny młodych chłopców trenować te  narodowa dyscyplinę sportowa. Służą do tego specjalnie wyznaczone boiska. Kult ciała w Brazylii to również „narodowa dyscyplina”. Piękne ciało jest zawsze na topie i często eksponowane przez kobiety noszące króciutkie spodniczki i głębokie dekolty. Chociaż Brazylijczycy uchodzą za ładnych ludzi, często nie brakuje im kilogramów. Nie można się temu dziwić patrząc na ilości pożywienia wchłaniane przez nich każdego dnia.
Wjechanie Pão de Açúcar czy Corcovado to okazja do owladniecia Rio wzrokiem. Widok na miasto z gory jest niesamowity. Zielone gęsto porośnięte wzgorza o ksztalcie jaja poprzedzierane wieżowcami, a wokol woda. Można zobaczyć, jak wielki obszar zajmują favele, dobrze widoczne przez to, że przeważnie mieszczą się na wzgórzach. Posąg Chrystusa sam w sobie jest rowniez imponujacy. Ogromny, na wysokosc 38 metrow, miał upamiętnić setną rocznicę niepodległości Brazylii. Koszt wjechania na obie góry jest wygórowany, ale zdecydowanie warto to zrobić.
Dobrą okazją by obejrzeć favele z góry jest przejechanie kolejką linową nad nimi. Turyści przewaznie o tym nie wiedzą, ale za jedynie 1 reala można sobie zafundować półgodzinną jazdę nad kawałkiem miasta.
    Favela. To słowo wywołuje w nas niezbyt pozytywne emocje. Są to rozległe dzielnice  zamieszkane przez najbiedniejszą ludność. Pierwsza powstała właśnie w Rio, a właściwie na jego obrzeżu. Obecnie w samym Rio jest mnóstwo faveli. Nie każda z nich jest jednak niebezpieczna, trzeba wiedzieć do której można „wejść i wyjść” z niej cało, a do których nie warto się nawet zbliżać. Poza zagrożeniem życia drugim problemem jest możliwość zgubienia się, bo favele to istna plątanina dykt, tektur i wszelakich materiałów, z których można zbudować prowizoryczne cztery ściany i dach na głowa. Często są tak rozlegle, ze potrzeba całego dnia żeby je przejść. Rio to miasto ogromnych dysproporcji. Tu albo ma się dużo pieniędzy albo nie ma się nic.




kolejka na Pão de Açúcar





katedra

kolejka nad favelą












twórca schodów







No comments:

Post a Comment