Rio de Janeiro, ośmiomilionowa
metropolia znana z licznych faveli, na czele ze słynną z filmu Cidade de Deus,
zwane Miastem Boga. Dżungla w dżungli. To miasto przyciąga każdego roku setki
turystów i Brazylijczyków w poszukiwaniu pracy.
Nie jest łatwo. Życie jest drogie, a miasto kusi atrakcjami: znane plaże,
kluby, parki, sklepy, knajpy. W Rio nie można się nudzić, a ilość wszystkiego
może albo Ciebie wchłonąć niczym czarna dziura albo odepchnąć jak przeciwny
biegun magnesu.
Co takiego pragną zobaczyć turyści w
Rio? Przede wszystkim posąg Chrystusa na górze Corcovado, „Glowa Cukru” (Pão de Açúcar)
oraz piękne plaże Copacabana i Ipanema. Z miejsc godnych polecenia są również
schody w dzielnicy Santa Teresa (Escadaria Selarón) W Rio de Janeiro są dwie stare dzielnice w
centrum miasta warte obejrzenia- Lapa i Santa Teresa. Położone na wzgórzu, z piękną
kolonialną architekturą, zamieszkałe przez artystów i inteligencje. Lapa słynie
z nocnych klubów sklepów muzycznych,
knajp. Dużo tu street artu,
podobnie jak w całym Rio. Santa Teresa jest dzielnica bardziej luksusowa, z
eleganckimi kawiarniami i sklepami z wyrobami artystycznymi. Zamieszkują ja głownie
zamożni ludzie.
Szerokie i piaszczyste Copacabana oraz
Ipanema przyciąga Brazylijczykow chcących poprawić swoja kondycje. Tu spotkamy
biegaczy, rowerzystów, deskorolkarzy, akrobatów i przede wszystkim graczy piłki
nożnej. Przychodzą tu drużyny młodych chłopców trenować te narodowa dyscyplinę sportowa. Służą do tego
specjalnie wyznaczone boiska. Kult ciała w Brazylii to również „narodowa
dyscyplina”. Piękne ciało jest zawsze na topie i często eksponowane przez
kobiety noszące króciutkie spodniczki i głębokie dekolty. Chociaż Brazylijczycy
uchodzą za ładnych ludzi, często nie brakuje im kilogramów. Nie można się temu dziwić
patrząc na ilości pożywienia wchłaniane przez nich każdego dnia.
Wjechanie Pão de Açúcar
czy Corcovado to okazja do owladniecia Rio wzrokiem. Widok na miasto z gory
jest niesamowity. Zielone gęsto porośnięte wzgorza o ksztalcie jaja
poprzedzierane wieżowcami, a wokol woda. Można zobaczyć, jak wielki obszar
zajmują favele, dobrze widoczne przez to, że przeważnie mieszczą się na
wzgórzach. Posąg Chrystusa sam w sobie jest rowniez imponujacy. Ogromny, na
wysokosc 38 metrow, miał upamiętnić setną rocznicę
niepodległości Brazylii. Koszt wjechania na obie góry jest wygórowany, ale
zdecydowanie warto to zrobić.
Dobrą okazją by obejrzeć favele z góry jest przejechanie kolejką linową nad
nimi. Turyści przewaznie o tym nie wiedzą, ale za jedynie 1 reala można sobie
zafundować półgodzinną jazdę nad kawałkiem miasta.
Favela. To słowo
wywołuje w nas niezbyt pozytywne emocje. Są to rozległe dzielnice zamieszkane przez najbiedniejszą ludność.
Pierwsza powstała właśnie w Rio, a właściwie na jego obrzeżu. Obecnie w samym
Rio jest mnóstwo faveli. Nie każda z nich jest jednak niebezpieczna, trzeba
wiedzieć do której można „wejść i wyjść” z niej cało, a do których nie warto
się nawet zbliżać. Poza zagrożeniem życia drugim problemem jest możliwość
zgubienia się, bo favele to istna plątanina dykt, tektur i wszelakich
materiałów, z których można zbudować prowizoryczne cztery ściany i dach na głowa.
Często są tak rozlegle, ze potrzeba całego dnia żeby je przejść. Rio to miasto
ogromnych dysproporcji. Tu albo ma się dużo pieniędzy albo nie ma się nic.
| kolejka na Pão de Açúcar |
![]() |
| katedra |
![]() |
| kolejka nad favelą |
![]() |
| twórca schodów |








No comments:
Post a Comment